Go̲raľu, cy či ňe žaľ (Goraľu, cy či ňe žaľ)

1.
Goraľu, cy či ňe žaľ, odhodžič od stron ojcyzny.
Švjyrkovyk ľasof i haľ, i tyk potokof střebřystyk (přecystyk).
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

2.
I goraľ na gory spožyral, i lzy renkavem učyral.
I gory opuščič třeba, dľa hľeba, paňe, dľa hľeba.
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

3.
Goraľu, vroč še do haľ, bo tam ostaľi ojcovje.
Ke pudžes v daľeki kraj, kto šňimi bedže, to kto vje.
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

4.
I goraľ jak džecko place, mozno juz ňezobace.
Švjyrkovyk ľasof i haľ, plac sobje, goraľu plac.
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

5.
Vžon goraľ ze sobom skřipce, převloki svoje i krpce.
I posel v daľeki kraj, graj sobje, goraľu, graj.
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

6.
Zalomjyl rence i vzdyha, droga moja, povedžal sčiha.
Bo džyfce opuščič třeba, dľa hľeba paňe, dľa hľeba.
[:Goraľu, cy či ňe žaľ, goraľu, vroč še do haľ.:]

o - čítaj niečo medzi o a u
- obyčajne sa spievajú iba prvé dve slohy
- poznámka pre vyhľadávanie - go̲ral = goral, go̲ralu, go̲raľu, goralu

- převloki = remence - širšie pásy so zapínaním na 2-3 pracky nad krpcami
- švjyrk - červený smrek

 

 alebo:

Góralu, czy ci nie żal
Hudba: W. Želenski
Text: Michał Bałucki

1.

Góralu, czy ci nie żal odchodzić od stron ojczystych,
świerkowych lasów i hal i tych potoków srebrzystych?

Refr.:

[:Góralu, czy ci nie żal?
góralu, wracaj do hal!:]

2.
A góral na góry spoziera i łzy rękawem ociera:
"I góry porzucić trzeba... Dla chleba, panie, dla chleba!"

3.
Góralu, wróć się do hal, w chatach zostali ojcowie;
gdy pójdziesz od nich hen, w dal, cóż z nimi będzie, ach, kto wie?

4.
A góral jak dziecko płacze: "Może ich już nie zobaczę?
I starych porzucić trzeba dla chleba, panie, dla chleba."

5.
Góralu nie odchodź, nie, na wzgórku u Męki Boskiej,
tam matka twa płacze cię, uschnie z tęsknoty i troski.

6.
On głowę zwiesił i wzdycha: "Oj, doloż moja", rzekł z cicha.
"I matkę porzucić trzeba dla chleba, panie, dla chleba."

7.
Góralu żal mi cię, żal! I poszedł z grabkami, kosą.
I poszedł z gór swoich w dal, w gruńce starganej szedł boso.

8.
Lecz zanim liść opadł z drzew, powraca góral do chaty,
na ustach wesoły śpiew, trzos w rękach niesie bogaty.